Bomba z opóźnionym zapłonem

Bomba z opóźnionym zapłonem

„Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci” – to stare przysłowie, choć odnosi się do zupełnie innej sfery, można spokojnie zastosować w kontekście szczepień. Dlaczego? Jak pisaliśmy wcześniej, już bardzo małe dzieci są szpikowane dużą ilością szczepionek, które mają je ochronić przed bogatym zestawem infekcji.

Nie da się zaprzeczyć, że w wielu sytuacjach preparaty te mogą być skuteczne. Czy jednak są obojętne wobec przyszłej kondycji człowieka, który będzie się dalej rozwijał?

Odpowiedź może być dla lobby szczepionkowego szalenie kłopotliwa, więc pytanie to rzadko pojawia się w przestrzeni publicznej. Warto je jednak postawić w kontekście składu surowic, o którym pisaliśmy nieco wcześniej.

Wśród dodatkowych substancji, które znajdują się w wielu podawanych dzieciom szczepionkach znajduje się rtęć. Fakt ów może zaskakiwać, a nawet szokować – przecież to silnie trujący metal, przed którym zawsze nas ostrzegano.

Proszę sobie wyobrazić, że niemowlak może otrzymać jednorazową dawkę 50 miligramów rtęci, czyli 125 razy więcej niż ilość uznana za bezpieczną dla osób dorosłych. Jeśli przestrzegać kalendarza szczepień, maluszek może przyjąć do siódmego miesiąca życia aż 175 mg toksycznego metalu. Czy słyszymy o tym od pediatrów?

W tym miejscu warto przypomnieć, że rtęć ma tendencję do odkładania się w mózgu. Może też wywoływać szereg chorób, w tym kojarzonych z wiekiem dziecięcym: autyzm, syndrom ADHD, upośledzenie umysłowe oraz inne.

Alfadiol opinie Zobacz co to jest żółtaczka wrodzona i jak ją leczyć

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *