Siła organizmu, a nie chemii

Siła organizmu, a nie chemii

Dzieci potrafią sobie doskonale radzić z chorobami i mikrobami, które pojawiają się w ich otoczeniu. Trzeba jedynie dać ich organizmom szansę na wytworzenie naturalnych przeciwciał, które są konieczne do zwalczenia infekcji.

Te pochodzące ze szczepionek są czynnikami zewnętrznymi, a więc z założenia nie mogą się tak dobrze „wpasować” w organizm dziecka. Poza tym praktycznie każda dawka szczepionki zawiera wiele chemikaliów, wśród których znaleźć można zwyczajne toksyny. Czy naprawdę trzeba dodawać do surowicy rtęci, aby odnosiła ona pożądany skutek? Dlaczego nikt nie zastanawia się nad konsekwencjami?

Wątpliwości wokół szczepień jest zbyt wiele, by tak po prostu przejść nad nimi do porządku dziennego. Rodzice, którzy nie czują się traktowani poważnie przez państwo oraz lekarzy decydują się na bunt. Coraz więcej rodzin w pełni świadomie rezygnuje z przyjmowania szczepionek, co może pociągać za sobą konsekwencje prawne.

Nie jest jednak do końca jasne, jak daleko może iść administracja w egzekwowaniu szczepienia – niby jest ono obowiązkowe, ale kroki wobec uchylających się rodziców są rzadko podejmowane.

Sprawa komplikuje się, gdy dzieci zaczną uczęszczać do przedszkola i szkoły, gdzie jeszcze jedna placówka zostaje zaangażowana w cały proces. Niewykluczone, że rodzice będę musieli w takich okolicznościach szukać pomocy prawnej.

altargo maść zobacz jak można się zarazić żółtaczką

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *